fbpx

Psychoterapia – niezbędnik uczestnika

Powtarzające się problemy w kolejnych związkach? Trudności z utrzymaniem się w jednej pracy na dłużej? Skomplikowane relacje z bliskimi, które nie dają spokoju? Poczucie braku stabilności i gruntu pod nogami w codziennym życiu? Te same reakcje na podobne problemy, które jak samowyzwalacz działają bez Twojej kontroli? Jeśli masz poczucie, że nie radzisz sobie, i że potrzebujesz pomocy specjalisty być może przyszło Ci do głowy słowo psychoterapia. Terapeuta pomoże zrozumieć Ci Twoje reakcje i zachowania oraz zmienić samopoczucie.

Psychoterapia może brzmieć przerażająco. Nie dość, że kojarzy się z problemami z psychiką, to jeszcze z terapią, leczeniem i innymi mało przyjemnymi rzeczami. Nie jest to proste doświadczenie, ale jedno z takich które procentuje na całe życie.

Z tego wpisu dowiesz się:

  • na co się przygotować rozważając psychoterapię,
  • jakie trudności możesz napotkać, o których warto wiedzieć wcześniej,
  • jakie korzyści osiągniesz, dzięki pracy nad sobą.

 

Psychoterapia – na co warto zwrócić uwagę zanim się na nią zdecydujesz.

1. Zgoda na proces

Psychoterapia jest procesem, który nie zawsze jest dobrze określony w czasie. Może być procesem kilkutygodniowym, rocznym czasami kilkuletnim. Podejmując decyzję o udziale, często mamy wyobrażenie na temat tego, czego chcemy, z jakim problemem przychodzimy i założenia dotyczące czasu trwania. Wszystkie te elementy mogą się okazać bardzo płynne i w trakcie terapii zmienić się. Dzieje się tak na skutek uczenia się, nowych informacji i uczuć, których zaczynamy doświadczać w związku z historiami, o których decydujemy się opowiedzieć terapeucie.

2. Bycie w nowej, często „dziwnej” sytuacji

Psychoterapia zakłada otwartą komunikację, mówienie o swoich uczuciach i ich przyczynach. Terapeuta wyraża troskę o dobrostan, interesuje się naszymi autentycznymi potrzebami, aby poznać nas lepiej i abyśmy sami mogli poznać się lepiej. Z tą wiedzą możemy zacząć w lepszy sposób dbać o swoje potrzeby i poczuć się lepiej. Sposób rozmawiania, tematy poruszane w trakcie psychoterapii i głębokość rozmowy są często pierwszym takim doświadczeniem w życiu. W takiej sytuacji często bardzo trudno znaleźć język na opisanie tego co czujemy, o ile jesteśmy już na etapie, że potrafimy identyfikować swoje uczucia i stany emocjonalne. Często osoby, które wchodzą do grupy terapeutycznej, która pracuje już jakiś czas określają swój stan jako “uczeń początkujący w grupie zaawansowanej”.

3. Nieustanna ciekawość

Aby proces psychoterapii posuwał się naprzód niezbędna jest ciekawość – siebie, swoich zachowań, myśli, skojarzeń i ciekawość innych osób. Oprócz ciekawości niezbędna jest również otwartość, która pozwala na przyjmowanie nowych informacji na swój i temat, i temat innych osób. Nie zawsze jest to proste, gdy mamy zakorzenione utarte sposoby myślenia o sobie i innych. 

4. Konfrontacja z wyobrażeniami

Przyjęcie innej perspektywy może budzić silną niechęć w myśleniu i mówieniu o sprawach, które często postrzegamy jako trudne. Bo jak tu komuś powiedzieć, że nas wkurza swoim zachowaniem, albo jesteśmy zawiedzeni tym, jak się zachował i chcielibyśmy żeby na przyszłość wziął pod uwagę nasze emocje w podobnej sytuacji. Aby psychoterapia odniosła skutek, potrzebna jest konfrontacja naszych celów i wyobrażeń z realnymi działaniami.

5. Zgoda na zmianę

Opowiadanie o wspomnieniach i sytuacjach, które złoszczą, smucą, czy są żenujące jest trudne. Zastanawianie się nad przyczynami uczuć i przyznawanie się do nich bywa nieprzyjemne. Jednak to trudne pytania i analiza odpowiedzi staje się źródłem rozwiązań. Jakim człowiekiem chcemy być, jak chcemy się zachowywać, jakich uczuć chcemy doświadczać w relacjach z innymi ludźmi? Na skutek zmian w naszym myśleniu, pojawiają się zmiany w innych obszarach, na przykład w relacjach. Niektóre przestają nam się podobać, na część w ogóle przestajemy się zgadzać. Zaczynamy mieć inne wymagania co do tego, jak chcemy być traktowani i jak traktowani się nasi najbliżsi. To powoduje, że niektóre znajomości rozpadają się, inne ewoluują wraz z naszym rozwojem, a jeszcze inne mimo, że nie wydawały nam się interesujące, zaczynają nas ciekawić. Obszar relacji z innymi to tylko fragment tego, co może się zmienić. Innymi polami zmiany może być praca, zainteresowania, czy podejście do finansów.

6. Tolerowanie nieprzyjemnych uczuć

Udział w psychoterapii to konfrontacja z szeroką gamą uczuć. Niepewność, lęk, czy złość to tylko niekóre z emocji, których mogliśmy nie dopuszczać do głosu – tłumiliśmy, i których często przez lata unikaliśmy. Doświadczenie szerokiej gamy uczuć może powodować dyskomfort i trudności w wytrzymywaniu ich naporu. Przyspieszone bicie serca, niepokój, potliwość dłoni, uczucie że chciałoby się być wszędzie, ale nie na fotelu pacjenta przeżywającego swoje emocje to częste doświadczenia sesji terapeutycznej. Nieprzyjemne uczucia mogą się pojawić nie tylko na sesji. Na skutek pojawiającej się potrzeby zmian zaczynamy inicjować nowe zachowania, które również mogą powodować burzę emocji i niepewność działań.

7. Testowanie rzeczywistości

Zmiany na skutek psychoterapii wymagają tak zwanego testowania rzeczywistości – czyli wyrabiania nowych wzorców – w odczuwaniu, w zachowaniu, i w sposobie myślenia. To jest praca na którą się zapisaliśmy. Bywa to bardzo trudne, jednak na tym właśnie polega psychoterapia. Bez nowych doświadczeń, trudno o zmianę w naszym mózgu i sposobach jego funkcjonowania. Nie jest to żadna nowość, że nowe umiejętności wymagają pracy i ćwiczeń, wydeptywania nowych ścieżek w naszym umyśle i zachowaniach. Nie inaczej jest w psychoterapii. Obszar ćwiczeń może być dość osobliwy i niespotykany, jednak może się okazać, że jest jednym z najważniejszych w życiu i warto poświęcić mu nieco czasu, aby potem żyło nam się lepiej.

8. Odpowiedzialność za proces

Spotkałam pacjentów, którzy uważali że samo przychodzenie na psychoterapię coś zmieni. Niestety od biernego udziału w jakimkolwiek przedsięwzięciu rzadko kiedy coś się samo „zadziewa”. Tak samo jest w przypadku psychoterapii. Bez określonego celu i potrzeby rozwiązywania swoich problemów (co sprowadza się do mówienia i wspólnego zastanawia się nad nimi z terapeutą, czy grupą terapeutyczną) jest niewielka szansa, że skorzystamy z psychoterapii. Jeśli procesem nie kieruje nasza wewnętrzna potrzeba zmiany i wzięcia za nią odpowiedzialności to sam terapeuta mimo szczerych chęci pomocy niewiele może zdziałać. Jako odpowiedzialność rozumiem:

    • otwarte wyrażanie swoich potrzeb na temat tego, jak chcemy żeby wyglądała dana sesja,
    • czego chcielibyśmy się na niej dowiedzieć,
    • co chcielibyśmy odkryć,
    • jaki problem poruszyć? 

9. Relacja z terapeutą

Pierwszy terapeuta, jakiego spotkamy na swojej drodze nie od razu musi być osobą, z którą zwiążemy się na dłużej w procesie psychoterapii. Ważne żeby pamiętać, że nie musi to być osoba do której od początku pałamy dużą sympatią i entuzjazmem. Może lepiej nawet, jeśli tak się dzieje w przypadku niektórych problemów. Co ważne, to zyskanie poczucia, że terapeuta interesuje się naszymi sprawami, dobrze rozumie nasze problemy i mechanizmy ich działania. Praca nad niechęcią w rozmawianiu o trudnych sprawach z osobą, do której mamy neutralny stosunek może być dobrym ćwiczeniem, które możemy wykorzystać poza gabinetem. Ważne żeby czuć, że możemy tej osobie zaufać. Otwarte mówienie o swoich potrzebach, granicach i uczuciach nie tylko w relacji z osobami, które lubimy może przydać nam się w życiu.

10. Konfrontacja z własnymi ograniczeniami

Psychoterapia często uświadamia nam nasze własne ograniczenia. Nie jesteśmy w stanie zmienić wszystkiego, co byśmy chcieli. Taka sytuacja może budzić zawód, złość i rozczarowanie. Ważne jest pogodzenie się z uczuciami, które się pojawiają, bo nasze własne ograniczenia, to tylko wstęp do tego, czego w dalszym życiu nie będziemy mogli zmienić. Co istotne, dzięki psychoterapii zyskujemy rozróżnienie na sprawy, które są dla nas na tyle ważne, aby walczyć o ich zmianę, i sprawy drugorzędne, których pozostawienie samym sobie nie wpłynie w żaden sposób na nasz dobrostan.

11. Utrata mechanizmów, które nas chroniły

Psychoterapia i zmiany jakich dokonuje, powodują utratę szlifowanych latami schematów i potrzebę wypracowania nowych mechanizmów radzenia sobie z własnymi emocjami w relacjach z innymi. NIezbędna będzie zmiana zachowań, do których już przywykliśmy, które to jednak nie zawsze konstruktywne, zaprowadziły nas do gabinetu psychoterapeuty.

12. Kończenie terapii

Uznanie, że jest się samodzielnie funkcjonującą osobą. Taką, która nie potrzebuje terapeutów, ani żadnych innych doradców w większości sytuacji, bo jako dorosła niezależna osoba ma umiejętność decydować o sobie i swoich wyborach. Uznanie siebie jako specjalisty od rozwiązywania własnym problemów można często uznać za sukces w psychoterapii. Bo kto zna nas lepiej niż my sami? Tylko z rozległą wiedzą o sobie i swoich sposobach reagowania jesteśmy w stanie podejmować najlepsze z możliwych decyzji na swojej drodze. W zdobywaniu tej wiedzy psychoterapia jest nieocenioną pomocą.

13. Podjęcie decyzji o psychoterapii

To pierwszy i jednocześnie najtrudniejszy krok w całym procesie. Przyznanie się przed sobą, że są problemy, z którymi nie potrafimy sobie poradzić i potrzebujemy pomocy kogoś, kto zobaczy z boku, w czym tkwi problem i jak można go rozwiązać. Szkoda, że psychoterapia wciąż ma łatkę wstydliwej specjalizacji. Jednak całe szczęście, coraz częściej jest traktowana, jak pójście do lekarza od bólu zęba, czy złamanej kończyny.

Jeśli rozważasz udział w psychoterapii grupowej, tutaj przeczytasz o przydatnych wskazówkach przed wejściem do grupy.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]